Jak inwestycja w waluty może zrobić z ciebie milionera

Bogacenie się nie jest grzechem a raczej obowiązkiem, wobec nas samych, naszej rodziny, firmy czy akcjonariuszy. Z racji tego, że instytucje mają swoich specjalistów od inwestycji, często rozbudowane działy chciałbym się skupić na inwestorach indywidualnych, bądź to rozpoczynających przygodę z inwestowaniem, bądź chcących wreszcie powiększać wartość swojego portfela poprzez inwestycje w waluty.

Historia inwestora milionera

Każdy inwestor zastanawia się, jak, kiedy i w jakiej inwestycji ulokować wolne środki finansowe. Myślę, że szum informacyjny na temat inwestowania wyłącznie przeszkadza odpowiedzialnie i efektywnie inwestować nasze nie rzadko ciężko zarobione pieniądze. Oto, co może spotkać potencjalnego inwestora.

  • Gdy w internecie otwierasz stronę na temat inwestycji, bo chcesz poznać sposoby inwestowania, po kilku sekundach zdenerwowany zamykasz tę stronę. Dziesiątki reklam, wyskakujące okienka, setki propozycji inwestycyjnych, których nikt nie rozumie i mało wartościowych porad.
  • Sfrustrowany pytasz znajomych i dowiadujesz się, że ktoś gdzieś zarobił setki procent w ciągu roku a inny stracił miliony.
  • Doradcy finansowi namawiają cię na fundusze, które kiedyś dały możliwość zarobienia dużych pieniędzy. Przedstawiają wykresy i wyliczenia ile ty zarobisz nie zagłębiając się w analizę twoich potrzeb i zagrożeń związanych z inwestycjami.
  • Po kilku próbach stwierdzasz, że sam będziesz inwestować, bo przecież wystarczy komputer z dostępem do rynków finansowych tj. forex, akcji, instrumentów pochodnych, więc sam sobie będziesz kupować i sprzedawać.
  • Po takich przygodach ponad 90% inwestorów traci zaufanie do jakichkolwiek inwestycji, doradców finansowych a co najgorsze traci zainwestowane pieniądze. Tak kończy się nie jeden sen o milinach.

Jestem przekonany, że większość tych, którzy mieli przygodę z inwestowaniem i czyta niniejszy artykuł zdało sobie sprawę, że to tak naprawdę jego historia.
Oto mój ulubiony cytat Seneki:

„Temu, kto nie wie, do jakiego portu zmierza, nie sprzyja żaden wiatr”.

Historia inwestora pragmatyka

Pragmatyczne myślenie inwestora polega na realistycznej ocenie rzeczywistego świata. Pragmatyczny inwestor zna i liczy się z rzeczywistymi możliwościami i podejmuje takie decyzje, które gwarantują efektywne inwestowanie. W myśl tej definicji powinieneś zastanowić się dlaczego w ogóle powinieneś inwestować. Oczywista odpowiedź to pieniądze, lecz pieniądze są tylko narzędziem do realizacji celów. No, chyba, że same pieniądze są celem.

Prawie każdy popełnia błąd próbując inwestować w szczególności na trudnych rynkach finansowych myśląc tylko o zarobieniu pieniędzy. Bardzo niewielu, którzy zdali sobie sprawę, że inwestowanie to biznes i bardzo wymagająca praca zaczęło zarabiać regularnie naprawdę duże pieniądze. Ich pragmatyzm polega na tym, że realistycznie ocenili własne możliwości w tym biznesie, posiadaną wiedzę, doświadczenie, osobowość oraz zamiłowanie lub nawet pasję do działalności inwestycyjnej.

Pragmatyczny inwestor stawia sobie pytania i bez znalezienia satysfakcjonującej odpowiedzi nie podejmuje jakiegokolwiek działania, które narazi go na problemy finansowe. Do najważniejszych zaliczyłbym:

  • Dlaczego, w ogóle miałbym sam inwestować?
  • W jakim celu chcę inwestować i zarabiać pieniądze?
  • Jakiej wielkości dochody potrzebuję do realizacji planów?
  • Czy moja osobowość pozwala mi na samodzielne podejmowanie ryzyka?
  • Czy moja wiedza na temat inwestycji finansowych jest wystarczająca?
  • Jaką praktykę muszę posiadać, aby samodzielnie rozpocząć proces inwestowania?
  • Na jakich rynkach finansowych powinienem działać, jako inwestor?
  • Jaki warsztat pracy jest mi potrzebny?

To podstawowe pytania, które rozwijając można dokładnie przeanalizować rzeczywiste możliwości, jakie posiadasz do prowadzenia inwestycji we własnym zakresie. Już te kilka zdań powinno nasuwać ci podstawowy wniosek. Musisz potraktować inwestowanie, jako biznes. Czy zatem chcesz być niezależnym biznesmenem? Czy taka rola ci odpowiada? Jeżeli czujesz się jednak lepiej, jako pracownik na etacie, nie podejmuj decyzji o samodzielnym inwestowaniu i lepiej wpłać pieniądze na konto w banku.

<h2Twórz własną historię inwestora milionera

Uzyskałeś pozytywne odpowiedzi na wyżej wymienione pytania i jesteś przekonany, że to jest twój sposób na życie i pracę zawodową? Doskonale. Zatem zaczynamy od początku tworzyć twoją wizję własnego wyjątkowego i bardzo dochodowego biznesu. Pamiętaj tylko, że czeka ciebie długa droga, wymagająca bardzo dużego zaangażowania i wytrwałości. Potem już tylko miliony na koncie.

Wspomniałem coś o walutach w tytule tego artykułu? Tak, rynek walutowy, mimo że należy do najtrudniejszych, wymaga bardzo niewielu narzędzi, aby móc tworzyć własne efektywne strategie. Jedynym największym przeciwnikiem twojej działalności inwestycyjnej będziesz ty sam. Czyż nie jest to piękne, kiedy w 100% efekty naszej pracy zależą od nas samych? Ja w ponad 20 letniej praktyce w inwestowaniu na różnych rynkach mogę powiedzieć, że dopiero rynek walutowy uwolnił mnie od ciągłych analiz danych ekonomicznych. Rynek forex uwalnia nas niemal w pełni od śledzenia na bieżąco sytuacji ekonomicznych, gospodarczych i politycznych. W bieżącej cenie waluty zawarte są wszystkie zjawiska wpływające na kurs waluty. Wystarczy więc analiza techniczna ograniczona do minimum. Może to być idea Tx4.

Jak to zrobić, aby stać się milionerem inwestując w waluty? Odpowiedź jest banalnie prosta. Musisz chcieć, być milionerem a rynek walutowy daje ci ogromne możliwości do osiągnięcia tego celu. Pamiętaj tylko żebyś postępował, jak pragmatyczny inwestor. Z mojej strony możesz liczyć na pomoc. W takim też celu prowadzę blog dla inwestorów forex.

You may also like...

6 komentarzy

  1. Czesław Mazur napisał(a):

    Witam Mario,

    Twoja historia jest tak naprawdę historią każdego z nas. W każdej innej dziedzinie zawodowej uczą nas w szkołach, zdobywamy doświadczenie na praktykach aby powoli poznawać tajniki danego zawodu. O inwestowaniu na forex nikt nas nie uczył, nie uczy i puki kwitnie przemysł forex nie będzie uczyć, jak właściwie zacząć i z sukcesami prowadzić ten biznes.

    W 1999 wielcy dopuścili inwestorów detalicznych do rynku forex dla własnego dobra i wszystko zrobią abyśmy nie zarabiali ale też zbyt łatwo nie rezygnowali. To co większości wydaje się pasją do forex, to po prostu uzależnienie w szerokim tego słowa znaczeniu.

    Jest jedyny sposób aby zaistnieć jako inwestor. Należy postępować jak wielcy tego biznesu. Należy traktować forex, jak każdy inny biznes dosłownie. Teraz zastanów się czy taki biznes tobie odpowiada.

    Ludziom wydaje się, że dobre przygotowanie, to poznanie analizy technicznej i jakiegoś sprawdzonego systemu. To tak, jakbyś chciała otworzyć potężną sieć hurtowni budowlanych a zaczynała od uczenia się obsługi kasy fiskalnej. To tak nie działa. Zacznij od siebie, poznania własnej osobowości i własnych celów życiowych. Zbuduj biznesplan, który będzie mapą pokazującą drogę do sukcesu.

    Nikomu nie wróżę sukcesu, nie ważne, jak mocna byłaby ta pasja do forex, jeżeli nie wykona czynności o których wspomniałem. Zawsze będą dostawcami płynności i gotówki dla tych, którzy pociągają za sznurki czyli potężne banki.

    Mario, proponuję zapisać się na konsultacje w ramach promocji, wówczas przedstawię ci możliwości, jak ty mogłabyś na prawdę zacząć inwestować na forex. To jest link:

    Powodzenia

  2. Anonimowy napisał(a):

    Mam 25 lat i od 2 lat uczę się o rynku forex, głównie z internetu, jednak chciałam Pana zapytać z jakiej literatury powinnam skorzystać jako laik w tej dziedzinie. Moje wykształcenie nie ma kompletnie nic wspólnego z ekonomią, giełdą itp. jedank forex stał się moją pasją, wręcz obsesją. Na samym początku zaczęłam używać konta demo i szybciutko założyłam konto na prawdziwe pieniądze (totalna amatorszczyzna z mojej strony), szybko się dowiedziłam, że nie tędy droga (znalazłam się wśród 95% tych, którzy ponieśli porażkę na start). Dobrze,że malutką kwotę straciłam, było to jednak dla mnie swego rodzaju nauczką na przyszłość, zaczęłam pracować nad emocjami i dlatego przed kolejnym osobistym sprawdzianem chcę się dobrze przygotować, gdyż egzaminatorem jest FOREX.
    Maria

  3. Czesław Mazur napisał(a):

    Dziękuję Robercie za wypowiedź bardzo cenną.

    Zamknij oczy i zacznij wyobrażać sobie jakim jesteś inwestorem. Jeżeli widzisz tylko miliony na koncie, to prawdopodobnie jest początek porażki. Jeżeli zaczynasz wyobrażać siebie w roli profesjonalnego inwestora, zdobywającego wiedzę, odpowiedzialnego za własne czyny oraz inteligentnego, który potrafi zidentyfikować własne cele, do których zmierza po przez inwestowanie to oznacza, że już odniosłeś sukces.

    Powodzenia

  4. Robert W. napisał(a):

    Witam,

    cały czas staram się uruchomić swój własny biznes inwestując na giełdzie, a od kiedy trafiłem na ten blog,
    zacząłem rozważać także forex. Inwestowanie daje mi możliwość zmierzenia się z rynkiem. Po wielu przegranych próbach zarobienia na nim przyzwoitych pieniędzy doszło do mojej świadomości, że tak jak do każdego biznesu, tak i do inwestowania na giełdzie lub forex trzeba się bardzo dobrze przygotować. Każdy kto zignoruje powyższą prawdę zostanie bardzo szybko przez rynek zweryfikowanych.
    I jeszcze jedno – bardzo mi się spodobało jedno ze zdań umieszczonych w powyższym artykule:
    "Bogacenie się nie jest grzechem a raczej obowiązkiem, wobec nas samych…" Bardzo trafiło do mnie.

    Pozdrawiam

    Robert W.

  5. Czesław Mazur napisał(a):

    Dzięki za wypowiedź MARTON.

    W tym momencie może zaleźć się ktoś, kto powie, że plantacja aronii amerykańskiej jest wspaniałym interesem. Znajdzie się ktoś, kto robi biznes na grzybach chińskich albo handluje czymś egzotycznym.

    Pytanie jest. Co to ma wspólnego z forex? Otóż forex nie jest dla każdego, nawet jeżeli jest to najzyskowniejszy biznes. Lecz każdy, kto ma własną wizję i sposób robienia biznesu na forex osiągnie sukces.

    To, że nieruchomości są dobrym biznesem to wiedziałem 20 lat temu i też wówczas podejmowałem decyzje odpowiednie. Nawet teraz, jeżeli promujesz ten sposób robienia biznesu to i tak jest on niedostępny dla większości ludzi.

    Co z tego, że na czymś można zarobić? Należy mieć jeszcze pomysł i wizję jak to wykorzystać. Jeżeli jedynym kryterium będzie zyskowność i warunki prowadzenia biznesu, to z forex nic nie jest w stanie wygrać.

    Zachęcam do polemiki i próby odpowiedzi, dlaczego forex jest tak wyjątkowym biznesem?

  6. marton napisał(a):

    Prawda jest taka, że w tym momencie najlepszy interes można zrobić na nieruchomości, głównie magazynowych, bo waluty… no są skoki, ale nie takie, aby zarobić przyzwoite pieniądze. A jakie nieruchomości? Głównie magazyny. Prześledźcie co się dzieje w bazie Jartomu, padają cenowe rekordy, coraz więcej inwestycji i zapewne tak to będzie wyglądało do samego końca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.